Grayman – udawaj kogoś kim nie jesteś

0
grey man
technika - szary człowiek

W życiu spotkamy wiele osób zawistnych. Nie wiadomo czemu będą chcieli nam zaszkodzić, gdyż nam się udaje, a im nie. Jeśli masz ochotę komuś dokuczyć, pamiętaj, że prędzej czy później obróci się to przeciwko Tobie. Jeśli chcesz się obronić przed zawiścią tego świata, zmylaj swojego przeciwnika chociażby techniką grayman

Snajper w biznesie jak grayman

Podobnie jak snajper, który nie chce, zostać namierzony, musisz się maskować w biznesie. Zawodowy strzelec, by nie dać poznać skąd padł strzał, generuje dym ze spalanego prochu parę metrów od miejsca ukrycia. Wtedy strzał nieprzyjaciela omija jego, a wpada w nicość. Podobnie jest z biznesem. Jak mawiał Sun Tzu jeśli wypowiesz, że wykonasz ruch, nie wykonuj go, wykonuj tylko ruchy, których nie spodziewa się konkurencja

Zdziwienie na twarzach wrogów

Nie raz widziałem zdziwienie na obliczach osób, które były mi nie przychylne. Mojej twarzy raczej nie znasz. Jak widzisz mój blog nie jest opatrzony moją facjatą, gdyż piszę prawdę i to może niektórym się nie podobać. Poza tym mój wizerunek to moja sprawa prywatna – nie na sprzedaż. Kto wie, być może kiedyś wykorzystam swój wizerunek do jakiegoś celu. Już raz wyszedłem na scenę i spowodowałem nie małe zaskoczenie. Technika ukrywania swojego prawdziwego ja pozwala trzymać wroga w uśpieniu. Każde odgrażanie się powoduje wystrzał adrenaliny u wroga i zaczyna on działać. Pozwól wrogom i konkurencji myśleć, że wygrali. Zaskocz ich swoimi działaniami z ukrycia i efektem swoich działań

Konkurencja w szoku dzięki grayman

Nie raz udawało mi się rywali zaskoczyć. Nie znali moich ruchów. Kobiety zawsze przyciągała moja tajemniczość oraz skromność połączona z pewnością siebie. Nieprzenikniony umysł napędzał moje działania sekretne. Nie były one nielegalne, były skryte. Nie raz też widziałem osoby, które kłamały na temat tego czym się zajmowały. Ja zawsze mówiłem prawdę, nie podawałem szczegółów. Lepiej w życiu nie kłamać. Lepiej mówić ogólnikami. Bądź graymanem

Jeśli jesteś silny udawaj słabego

W dzisiejszych czasach większość ludzi lansuje się na lepszych niż są. Dlatego Ty jeśli chcesz zastosować technikę grayman czyli szary człowiek, musisz robić na odwrót. Znam osoby, które mając spore pieniądze ubierały się jak żebracy. Nawet chwalili się, że po te ciuchy jeździli do Paryża do specjalnego projektanta mody, by móc kupić za 1000 euro ubrania dobrej jakości, jednak pozycjonujące człowieka jako ulicznika. Myślę, że sobie robili jaja z tym projektantem. Jednak wiele osób udaje osoby mniej zamożne niż są. Nie potrzebuję oni poklasku. Ich pewność siebie jest w nich, nie potrzebują aprobaty innych. Już na pewno nie poprzez rzeczy materialne. Są to osoby uduchowione i dobrze wykształcone. Spójrz na Dalajlame. Czy on chodzi w złocie?

Najlepiej ubrane w UE chodzą polskie sprzątaczki

Nie chodzi tu o strach przed nie wiadomo czym. Zwyczajnie dla osób mądrych wstyd jest się ubierać jak pracownik fizyczny. A Ci jak pisałem lubią się lansować na kogoś kim nie są. Ja aktualnie mam np czapkę Calvin Klein, ale tego typu ubranie traktuje jak mundurek – wyłącznie zakładam go gdy jadę na podryw. Tak poznaje kobiety z klasy średniej ;-). Wybaczcie szczerość, ale kobiety dobrze wykształcone raczej ubierają się w tanie sweterki, również by odróżniać się od tych kobiet wystrojonych jak… królowe diskopolo

Metody unikania wzroku

Jak napisałem ubiór to pierwszy czynnik zmylania innych. Możemy się lansować i ubierać jak maharadża, albo ubierać się skromnie i pozostawać poza widokiem ludzi i konkurencji. Zazwyczaj osoby bez sukcesów, chcą błysnąć, osoby z dorobkiem, wolą się nie afiszować
Możemy opowiadać, że zajmujemy się naprawą telewizorów, kiedy tak na prawdę telewizory sprowadzamy z Chin
Jest wiele technik zmylania naszych wrogów. Jednak jak pisałem nie warto każdego traktować jak wroga i należy szukać sprzymierzeńców

Kiedy nie warto stosować tej techniki

Zdarza się jednak, że nie warto jej stosować. Szczególnie kiedy aparat Państwa lub instytucje zaufania publicznego zaczynają Cię skubać. Wtedy należy postarać stać się kimś znanym, chociażby w środowisku lokalnym. Jeśli jesteśmy znani z tego, że jesteśmy dobrymi ludźmi, również jest to bardzo dobra technika obronna. Dla obrony przed instytucjami nawet bardzo, gdyż media zawsze mogą nam pomóc w razie problemów, w końcu jesteśmy znani. Wtedy też należy się ubierać porządnie, umieć się zachować w towarzystwie, mieć dobrą sławę

Unikanie luksusu – trening psychiki

Zawsze po dobrym okresie, przychodzi gorszy. Przez to jeśli będziesz żył skromnie, nie spotka Cię nieprzyjemny wstrząs psychiczny. Wiele osób, gdy traci swoje majątki, popełnia samobójstwa. Głownie ze względu na to, że nie daje rady wrócić do normalności ze swego hulaszczego życia. Jeśli będziesz żyć skromnie, ominie Cię ta nieprzyjemność w czasie odpływu. Właściciel Ikea jeździ 20 letnim samochodem. Zgadnij czemu

A co Wy sądzicie o technice grayman? Czy warto ją stosować? Czy należy ją stosować zawsze, czy tylko okresowo w celach treningu psychiki? Piszcie w komentarzach

Bitcoin wystartował

6
kryptowaluty
Hossa bitcoina

Dzisiaj krótki wpis na temat kryptowalut i hossy. Chciałem przypomnieć moim czytelnikom, że Bitcoin właśnie startuje. Czemu się tak dzieje? Zapowiedziano halving czyli zmniejszenie o połowę nagrody za wydobycie (kopanie). Czyli aby opłacalne było kopanie cena musi urosnąć. Bez kopania nie ma sieci Bitcoin. Czyli albo totalny upadek, albo wzrost cen. Rynek na razie wybiera mocne wzrosty

Strategia na kryptowalutach

Przypominam, że nie warto zbyt dużej ilości pieniędzy lokować w kryptowaluty. Znamy przypadki, że ktoś chciał wyciągnąć 100.000 zł z kryptowalut i zostały te pieniądze zablokowane. Jest to nadal rynek nie regulowany zbyt mocno, stąd giełdy mają swoje zasady. Ja np nie mogę dzisiaj przelać pieniędzy ze sprzedania BTC, gdyż muszę czekać 2 dni, po zmianie hasła. Mam nadzieje, że nic się z moimi PLN nie stanie przez ten czas. Na szczęście to niewielkie kwoty. Zysk jest, chociaż mam zamiar dokupić więcej. Liczę na niewielką korektę i zakupie za dwa razy większą kwotę

Zasięg wzrostów

Obstawiam dwa scenariusze. Jeden to wzrost do 20.000 dolarów (być może tu będzie większa korekta) oraz drugi to wzrost do 100.000 dolarów. W obu przypadkach liczę, że zainwestowana kwota pozwoli mi na zakup samochodu po sprzedaży krypto. Czyli nadal nie są to duże kwoty, ale zysk cieszy

Dywersyfikacja

Kryptowaluty traktuje jak inwestycje alternatywne. Są dla mnie dywersyfikacją i przy dość dużym, ale nie przesadnym ryzyku dają fajny zysk. Czy dywersyfikuje kryptowaluty? Mam dwie – BTC oraz Stratis. Ta druga nie powala zyskami, jednak myślę, że altcoiny zaczną zarabiać w 2020. Najpierw powinien rosnąć Bitcoin. Prowizje za przelewy są już dość wysokie. U mnie było to 6 dolarów, jednak nadal zysk przewyższył wszelkie koszty włącznie z prowizjami dla giełdy. Polecam kryptowaluty jako uzupełnienie do max 10% portfela. Specjaliści od kryptowalut zarobią zapewne więcej. Ja jestem nieufny i traktuje to jak zabawę i naukę. Moim zdaniem kolejna hossa będzie jeszcze większa od tej, która moim zdaniem pojawia się teraz. Jednak hossy powinny tracić na sile, dlatego jest to dobry moment na naukę, jeśli ktoś jeszcze nie liznął krypto

Podsumowanie

Kryptowaluty tak, ale w małej ilości. Przypominam, że trzymamy je w portfelach na swoim komputerze. Warto także kupić tani tablet i tam zainstalować portfel z walutami i trzymać go wyłącznie w domu, by w razie napadu nie stracić elektronicznych walut

A Wy inwestujecie już w kryptowaluty? Piszcie w komentarzach, ciekaw jestem Waszych perełek

Jak unikać Januszy Biznesu i jak ich rozpoznać

4
Janusze Biznesu
Janusze Biznesu

Kim jest typowy Janusz Biznesu

Dla każdego chyba dzisiaj ten związek frazeologiczny znaczy coś innego. Są tacy, którzy uważają, ze to ktoś kto robi mały biznes. Dla większości z nas jednak to osoba, która zwęszyła interes na cudzej krzywdzie. Generalnie chodzi o to, że Janszu Biznesu to osoba, która chce kogoś wykorzystać z korzyścią własną

Janusze biznesu są wśród nas

Zacznijmy od typowego Januszka Biznesu, handlarza używanymi samochodami. Klasyk. Oczywiście ulubioną czynnością takiego handlarza jest cofnięcie licznika. Kunszt tej czynności trudno przecenić. Do tego oczywiście bajeczki o historii pojazdu. Jeśli samochód miał wypadek i był naprawiany, jego strefy zgniotu nie będą pracowały jak powinny przy następnej kolizji. Do tego to targowanie się. Szczególnie gdy sprzedajemy samochód lub inny towar w internecie. Targowanie jest OK, jednak gdy kupujący chce by zejść z ceny 30-50% to mocna przesada. Tak maluje nam się obraz typowego Janusza Biznesu

Jak rozpoznać Januszy Biznesu w IT

Nie muszę chyba pisać o tym, że w ogłoszeniu o pracę najbardziej rzuci nam się stwierdzenie „młody dynamiczny zespół”. Dobrzy programiści nie są już tacy młodzi. Młody znaczy tani. Wiemy więc, że w pracy będziemy zarabiać mało. Brak podanej pensji w ogłoszeniu powinien nam również dać do myślenia. Zapewne nie ma się firma nie chce odstraszać potencjalnych klientów. Niskie pensje w ogłoszeniu dla programisty również nie są zachęcające do współpracy. Jednak większe zdumienie i obawy powinny w nas wzbudzić wysokie pensje w IT. Zazwyczaj takich pieniędzy nie zobaczymy nigdy

Wysokie pensje w ogłoszeniach o pracę w JanuszSoftach

Gdy pracodawca oferuje widełki cenowe, mniejszą i wyższą ofertę, zazwyczaj dostaniemy mniejszą pensję. Gdy chcemy większą, pracodawca będzie przekonywał nas, że na większą trzeba mieć znacznie większe kwalifikacje. Sposób sprawdzania umiejętności jest różny. Np ostatnio pewien zleceniodawca dawał 1500 zł za zlecenie. Zaproponowałem 1200 zł i wygrałbym. Jednak okazało się, że to wstęp i potem mam wyceniać kolejne zlecenia. Było to zlecenie dla frontendowca – zwykły HTML, CSS, trochę JS. Gdy odpowiedziałem, że przy pracy na dłużej liczę stawkę godzinową, zleceniodawca zaproponował sprawdzenie moich kwalifikacji wyrażeniami regularnymi. On pisze takie w 10 minut i musiałbym w podobnym czasie je wykonać. Chcesz zatrudnić tanio programistę? Naucz się czegoś, czego nikt nie robi np stosowania wyrażeń regularnych i pytaj o to każdego, kto chce dobrze zarabiać, by udowodnić mu, że jest wielbłądem

Wysokich pensji w IT nie zobaczymy. Rynek jest opanowany przez pośredników, którzy zarabiają sporo na tym, że zatrudnią kogoś kto zrobi za nich, a kto się wycofa w połowie, ten zostanie oznaczony jako programista, który nie umie programować, a pracę dokończy sam specjalista zleceniodawca. Pół biedy, gdy sam umie programować, gorzej gdy musi znaleźć kogoś na miejsce poprzednika

Wysokie pensje są w ogłoszeniach po to, by zwabić potencjalnego kandydata, a następnie próbować go przekonać do tego, by pracował za jak najmniej. Gdy się to nie uda, okazuje się, ze stanowiska pracy nie ma już. Zostało zlikwidowane, szef zmienił zdanie i aktualnie będzie prowadził szkolenia (coaching) dla młodych ludzi. Będzie uczył ich jak zostać dobrymi niewolnikami ;). Nasze CV ląduje w bazie danych, po czym po miesiącu znowu ktoś dzwoni z ofertą o 50% niższą. Stanowiska się znalazło 😀

Poprzedni programista nie odpowiada na maile

Czyli to ten przypadek, gdy poprzedni programista lub inny pracownik nie chce już dłużej pracować. Pracodawca szuka kolejnego taniego pracownika i niestety nie może sobie z tym poradzić. Nikt nie chce pracować z cudzym kodem, bo jest to uciążliwe. Takie prace są drogie, z uwagi na stawki dla programistów doświadczonych, trudność wdrożenia się, potrzebny na to czas. Firm, w których poprzedni pracownik nie chciał pracować, należy stanowczo unikać. Podobnie jak samotnych matek ;-). Oczywiście wyjątkiem jest sytuacja losowa jak np śmierć współmałżonka (samotne matki) lub choroba pracownika. Zazwyczaj jednak takie sytuacje kończą się źle

Nie ma pracowników w moim mieście

To też jest dość ciekawy przypadek. Firma płaci albo poniżej rynku, albo zwyczajnie ma złą reputację. Większość specjalistów omija firmę szerokim łukiem. W mojej branży jest zazwyczaj tak, że pracodawca chcąc przyoszczędzić, zatrudnił jak najmniej pracowników. Gdy projekt się rozrasta, należy zatrudnić nowych pracowników. Gdyby od samego początku było ich więcej, nie byłoby problemu. Pracodawca jednak wymaga od nowego pracownika wiedzy, którą ma zespół pracujący nad projektem od kilku lat. Skąd niby? Obowiązkiem pracodawcy jest w takim przypadku zatrudnienie pracownika, przyuczenie go do tego co umie zespół. Jednak drużyna jest niezadowolona z pensji i nie chce uczyć nowego pracownika. Często od niego domaga się zapłaty, bo szef też nie chce podnieść obecnemu zespołowi pensji. Cyrk na kółkach, uciekaj

Możliwość realizowania swoich pomysłów

Ale po co ja mam realizować swoje pomysły, by zarobił ktoś inny? Ja musiałem się uczyć, by mieć pomysły. To moja wiedza i umiejętności są kluczowe i chcę mieć za to odpowiednio płacone. Jednak nie. Pracodawca wymyślił, że to przywilej, że mogę mu swoje pomysły przekazać za pensję jak za komuny – wszystkim po równo. Na szczęście ja nie daję się na to nabrać. Oczywiście jestem w stanie podzielić się raz czy dwa pomysłem. Jeśli jednak nie mam z tego tytułu korzyści, dopada mnie jasność pomroczna. Zazwyczaj gdy zaczniesz się kłócić o pensję, wylecisz ze złą opinią. Unikaj jak ognia

Podsumowanie

Z okazji dnia Święta Pracy, życzę moim czytelnikom tylko dobrych prac, z wysokim wynagrodzeniem. Proszę, podzielcie się opiniami, co sądzicie o dzisiejszym rynku pracy

Wojna ekonomiczna Azjatów z zachodem

0
Azjaci kontra zachód
Chiny kontra zachów

Azjaci kontra zachód

Od jakiegoś czasu można zauważyć walkę zachodniego świata z cywilizacją wschodu. Chociażby książka „Wojna o pieniądz” o której już wspominałem, porusza temat wojen Azjatów z bankami. Wojny ekonomiczne w postaci walutowych przepychanek są zapewne znane wszystkim. Chiny drukowały Juana na skalę masową i skupowały za nie dolara, by opłacalny był eksport z Chin. Dzisiaj postaram się pokazać parę mechanizmów walki Azjatów z cywilizacją zachodu

Wojny patentowe

Świat zachodu, dzięki temu, że mocno się kredytował, opracował wiele technologii, które są trudne w opracowaniu. Ale świat Azji zamiast próbować samemu osiągnąć to, co zachód, woli ukraść pomysł na coś. I tu wracamy do mojego poprzedniego artykułu, gdzie pisałem o wartości pomysłu. Skoro własność intelektualna według speców nie ma żadnej wartości, to firmy, które tak uważają, mogą Azjatom przekazać swoje patenty w prezencie. Z jednej strony Chińczycy płaczą, że bankierzy ich okradają, źle im doradzają, z drugiej ludy wschodu kradną patenty zachodu. Walka trwa. Dzisiaj ten proceder został zastąpiony wykupem firm zachodnich przez firmy Chińskie chociażby. Po ich zakupie, często w kryzysie, Chińczycy dobierają się do patentów. Maszyny są wyprzedawane, a produkcja przenoszona do Chin, gdzie jest zwyczajnie taniej. Zachód aktualnie spogląda ze smutkiem na to co się dzieje i nie bardzo jest w stanie coś na to poradzić

Tania siła robocza

Produkty z Chin nie są już tak niskiej jakości jak kiedyś, a nadal są tańsze. Przykład – zakupiłem z AliExpress głośnik bezprzewodowy bluetooth. Świetne brzmienie jak na ceną około 100 zł. Nie spodziewałem się tego. Dowodzi to tego, że produkty z Chin nadal konkurują ceną, ale także jakością. Do tego oczywiście logistyka coraz lepsza – coraz mniej trzeba czekać na produkty z Chin. Z czasem będzie to owocować tym, że coraz mniej pośredników w europie zachodniej będzie potrzebne. Wielu chińczyków już w tej chwili importuje produkty do krajów europy jak Hiszpania czy Niemcy, skąd są rozprowadzane po innych krajach. Do tego często w dziwny sposób omijane jest cło. Sprawia to wszystko, że Chiny rosną

Inwestycje w wykształconych ludzi

Gdy pracowałem dla Chińczyków, Ci dostrzegli mój potencjał i chcieli opłacić mi studia MBA, bym pracował dla nich. Nie zgodziłem się – chciałem opłacić studia sam i pracować z nimi na swoich zasadach. W końcu wybrałem studia magisterskie z informatyki. Po dostaniu się do kilku prac, przełożeni albo chcieli ode mnie łapówki za pozytywną opinię o mojej pracy, albo stwierdzali, że nie mam odpowiednich kwalifikacji. Widać jak o swoich pracowników dbają Chińczycy, a jak europejczycy. Różnica jest dość spora. To kolejny powód rozwoju świata wchodu – inwestowanie w osoby, które mają potencjał. W Polsce ludzi z talentem się gnoi, by posadzić na stołkach swoich, z rodziny itp. Komunistyczne Chiny są bardziej kapitalistyczne niż kapitalistyczna niby Polska. W Europie ten problem jest również widoczny, ale mniej. Aktualnie współpracuje z osobami z zachodniej europy. Jestem zadowolony z wynagrodzenia

Brexit czyli polityka Chin

Moim zdaniem za Brexitem stoją również Chiny. Od czasów herbatki Bostońskiej te kraje się nie lubią. Inna sprawa, że Anglicy eksportowali do Chin opium. Przez ten narkotyk Chińczycy tak masowo uprawiali seks i rozmnożyli się w takiej liczbie, że nie dla wszystkich była praca. Stąd też tak niskie wynagrodzenia za pracę w Chinach. Dzisiaj to Chiny chcą pokazać zachodowi, gdzie jego miejsce. Szczególnie Anglikom. Opium w Chinach było zakazane. Mimo to Anglicy szmuglowali go dla zysków. Wydaje mi się, że Brexit to nie przypadek i Chiny wymusiły swoją polityką wyjście Anglii ze wspólnoty, by móc osłabić rywala za swoje nieszczęścia

Podsumowanie

Chiny są mocnym graczem na arenie międzynarodowej. Swoją mądrą polityką, wchodzą coraz mocniej w strefę wpływów na globie. Azjaci zaczynają być słyszalni. Moim zdaniem niedługo zdominują zachód ekonomicznie, być może militarnie

A co Wy sądzicie o Chinach i Azjatach? Czy uda im się przejąć władzę nad światem zanim zrobi to sztuczna inteligencja? Piszcie w komentarzach, ciekaw jestem Waszych opinii

Pomysł na biznes i jego wartość

0
pomysł na biznes
pomsył na biznes

Wiele osób pisze, że pomysł na biznes jest nic nie warty. Ważne jest jego wykonanie. Generalnie się z tym nie zgadzam. Większość biznesmanów zna się na biznesie, ma kontakty, ale nie ma odpowiedniej wiedzy, by wpaść na pomysł, który da zarobić. Dlatego opowiadają bajki, że pomysł jest nic nie warty, liczy się wykonanie. Najczęściej takie osoby żerują na pomysłowości i kreatywności innych. To jak w tej bajce z krukiem, który miał serek. Lis przekonywał kruka, że serek jest nic nie warty. Kruk był niezbyt bystry, więc serek stracił. Podobnie jest z pomysłem na biznes. Dzisiaj ciężko jest o dobry pomysł na firmę, gdyż większość rzeczy jest wynaleziona lub produkowana tanio. Ciężko się wstrzelić. Dlatego nowatorskie pomysły są dużo warte

Zdarza się, że powiedzenie biznesmanów jest prawdziwe

Dzieje się tak, gdy biznesman, który sam nie wpadł na pomysł, kradnie go komuś i chce na nim zarobić. Wtedy zwyczajnie sam nie wie jak zrealizować plan i ponosi klęskę. Nie raz widziałem podkradzione moje pomysły przez biznesmanów, którzy nie potrafili zrealizować wizji. Osoba, która ją miała, jest w stanie jeszcze biznes uratować. Dlatego faktycznie czasem może liczyć się wykonanie 😉

Bolesna prawda o kradzieżach własności intelektualnej

Jak pisałem w poprzednim artykule o przywłaszczaniu sobie własności intelektualnej, możemy obserwować świat, w którym do tego typu kradzieży dochodzi dość często. Dlatego popieram ACTA2, gdzie w końcu właściciel kapitału intelektualnego będzie chroniony przed przywłaszczeniem sobie cudzych pomysłów. Wielu prawników podnosi argument, że pomysł można mieć np w stylu – chodźmy na piwo. Tak, taki pomysł jest niewiele wart, ale gdy podczas biesiady, ktoś naszkicuje prototyp myśliwca XXI wieku, to kto ma prawa do własności intelektualnej?

Na pewno ten, kto miał zamysł tego jak ma wyglądać, kto miał największy udział, ale też osoby, które jej pomagały oraz sam organizator imprezy. Oczywiście w różnym stopniu powinny się dzielić zyskami. Tak buduje się społeczeństwo uczciwie, bez wyzysku. Każdy kto ma wkład, ma też udział w zyskach. Dzisiaj w większości jednak przedsiębiorcy kradną, wyzyskują. Trzeba uważać, by się nie wygadać z dobrymi pomysłami. Sytuację dzisiaj w biznesie można porównać do sytuacji z agenturą, która zawsze i wszędzie podsłuchiwała i donosiła. Dzisiaj trzeba uważać co komu się mówi, bo mniej zdolne jednostki kradną dobre pomysły

Ile jest wart Twój pomysł na biznes

Tyle ile rynek jest w stanie za niego zapłacić. Z tym, ze rynek to odbiorcy końcowi, a nie Twój wspólnik. Zazwyczaj jednak nie dostaniesz nic. Zdarza się również (tylko o tym słyszałem), że jeśli nie mamy umowy z aniołem biznesu, ten może nam nasz pomysł zwyczajnie ukraść. Dlatego polecam jednak działać samemu, nie liczyć na cudzą pomoc. Nawet jeśli zarobisz mniej, to możesz mieć jednak pewność, że zarobisz. Współpracując z dzisiejszym biznesmen masz duże szanse na to, że się przejedziesz prędzej czy później

Od czego zależy moim zdaniem wycena pomysłu?

Od tego jaką drogę należało przejść, by na niego wpaść. Jeśli masz pomysł – chodźmy na piwo, nie jest on wiele wart. Jeśli jednak ktoś uczył się 5 lat o sztucznej inteligencji i wpadł na pomysł jak stworzyć nowatorski system rozpoznawania mowy, który potem kupią potentaci z Doliny Krzemowej, to cóż… Jest on wiele wart, podobnie jak z dobrami, które są rzadkie. Kapitał intelektualny to również dobro

Skąd brać pomysły na biznes

Moim zdaniem np z książek, żyjąc aktywnie lub czytając gazety. Najlepiej jak połączymy to wszystko w całość. Moim zdaniem warto działać na kilku rynkach, najpierw zbudować niewielki dochód pasywny, który pozwoli nam zastanowić się nad następnymi ruchami. Czytając książki oraz gazety, możemy dzięki naszej kreatywności wpaść na całkiem ciekawe pomysły, które mogą zaowocować sporymi zyskami. Dlatego warto się rozwijać dla siebie, nie dla kogoś

Coraz trudniej o dobry pomysł na biznes

Wraz z rozwojem gospodarki, przybywa podmiotów, przez co coraz trudniej jest się wybić. Dlatego każdy dobry pomysł na biznes jest sporo wart. Im trudniej o dobry pomysł tym jest więcej wart. Coraz trudniej również rozwiązywać obecne problemy biznesu, więc każdy kto to umie zrobić, zarabia, a przynajmniej powinien. Ktoś kto się orientuje w tym, jak zarobić pieniądze i gdzie, powinien zarabiać, jednak jak pisze, takie osoby są często okradane ze swojej pracy. Dlatego trzeba szukać osób, które widzą potencjał w danym przedsięwzięciu lub samemu znaleźć odpowiednią drogę. Znalezienie odpowiednio dobrego pomysłu na biznes nie jest sprawą trywialną

Znasz już moje podejście do własności intelektualnej

Jeśli podzielasz moje zdanie, być może chciałbyś ze mną współpracować. Jeśli trafiłeś na tego bloga, może zainteresowała Cię moja osoba i chcesz nawiązać ze mną kontakt. Zapraszam Cię do napisania do mnie, być może kiedyś coś uda nam się zrealizować razem. Pamiętaj, ze należę do osób, które szanują Twój pomysł na biznes

Możesz również napisać w komentarzu pod artykułem co sądzisz o wartości pomysłu na biznes. Czy to jest na prawdę takie proste? Czy wystarczy otworzyć franczyzę, czy lepiej wymyślić coś swojego? Piszcie w komentarzach, jestem ciekaw Waszych opinii

Hieny biznesowe żerują na cudzej własności intelektualnej

0
kapitał intelektualny
kapitał intelektualny i próby wyłudzenia

Rodzaje kapitału w kapitalizmie

Kapitał wedle definicji to zasoby służące pomnażaniu dóbr. Możemy podzielić je na trzy grupy :

  • pieniężny
  • środków produkcji
  • intelektualny
  • ludzki (ja bym dodał jeszcze ten rodzaj)

Czym są te kapitały? Kapitał pieniężny to oczywiście środki finansowe, które można przeznaczyć na zakup maszyn, zatrudnienie pracowników, lokali użytkowych itp

Środki produkcji to maszyny, lokale użytkowe, w których trwa produkcja

Ludzki kapitał (znajomości, koneksje, układy, ale legalne układy, gdyż kartele są nielegalne, elektorat)

Kapitał intelektualny, na którym się dzisiaj skupimy. W wielu publikacjach określany jest jako osoby zatrudnione. Ja uważam, że kapitał ludzki, to wiedza i umiejętności, które ma dana osoba

Zarządzanie własnym kapitałem intelektualnym

W dzisiejszych czasach coraz ciężej znaleźć osobę z kapitałem intelektualnym do pracy za z góry ustalone wynagrodzenie. Wszystkim po równo jak za komuny się kończy. Dzieje się tak dlatego, że każdy kto ma trochę oleju w głowie zaczyna tworzyć swoje marki. Kapitał intelektualny pracownika wysoko wykwalifikowanego jest kapitałem jego firmy. Coraz więcej osób otwiera jednoosobowe firmy i tworzy marki osobiste. Pod swoim imieniem i nazwiskiem lub jak ja pod pseudonimem – ArFeN

Tworzenie bloga to promocja mojej marki osobistej – mnie z moimi poglądami, wiedzą, umiejętnościami, wpływami. Oczywiście nie przedstawiam wszystkiego na blogu, gdyż tylko część mojej wiedzy jest na sprzedaż, część do podzielenia się na blogu. To właśnie marketing marki osobistej. Myślę, że w przyszłości wiele osób będzie promowało własną markę w internecie, dlatego chcę wyjaśnić czym jest kapitał intelektualny i jak powinien być wyceniany, wymieniany na rynku pracy

Otóż ja traktuje swoją wiedzę jako kapitał. Gdy ktoś po liceum otwierał firmę i ją budował, ja uczyłem się, rozwijałem. W dyskusji pojawia się stwierdzenie, że absolwenci są roszczeniowi i chcą zarabiać po studiach olbrzymie pieniądze. Otóż wynagrodzenie po studiach jest pochodną właśnie nie tylko produktywności pracownika, ale również tego, że zamiast budować własną firmę, uczył się. Gdy ja chcę kupić coś od osoby bez studiów, ktoś mi mówi ile mam mu zapłacić. Jeśli towar mi nie odpowiada, mogę co prawda zwrócić, ale są z tym problemy. Stąd też, jeśli pracodawca chce zatrudnić absolwenta, od początku musi mu dość dobrze płacić. Dzieje się tak, gdyż zarobki osoby z firmą (bez studiów) oraz z odpowiednim wykształceniem powinny się równoważyć. Oczywistym jest, że od razu po studiach powinno się zarabiać mniej niż pracownikowi, który pracuje kilka lat. Na pewno jednak więcej powinno się płacić absolwentowi niż osobie bez studiów, a z doświadczeniem. Jeśli tego pracodawcy nie robią, a nie chcą robić, to zwyczajnie nie opłaca się studiować. Pracodawcy z kolei mogą sami kształcić pracowników, jeśli Ci ostatni się na to zgodzą

Jak to wygląda u mnie?

Jako programista miałem wiele trudności ze znalezieniem pracy, by się rozwinąć. Aktualnie jestem freelancerem. Poświęciłem sporo własnego czasu i pieniędzy na dalszą naukę i podbieram klientów konkurencji, która nie chciała mnie zatrudnić, pomóc mi. Bawi mnie wręcz to, że niektórzy chcą mnie zatrudnić za 4000 zł brutto. Czasem pracuje jako podwykonawca za 30-40 zł za godzinę, ale to tylko gdy zleceniodawca jest w porządku wobec mnie. Co z tego wynika?

Otóż dzisiaj mój kapitał intelektualny jest mój i ma generować moje zyski, nie kogoś. Większość problemów na rynku bierze się właśnie stąd, że ludzie nie rozumieją, że mój wypracowany kapitał jest tyle samo warty, co kapitał firmy produkującej powiedzmy ceramikę. Przykładowo osoba bez studiów zainwestowała 100.000 zł w produkcję ceramiki i poświęciła 10 lat na zbudowanie zespołu i listy odbiorców, a teraz zarabia 5000 zł miesięcznie po odliczeniu pensji pracowników. Ja zainwestowałem w edukację podobnie 100.000 zł, 10 lat nauki, pozyskiwania klientów, więc też powinienem zarabiać tyle samo, a nawet więcej, gdyż moje ryzyko było większe

Otóż dzisiaj mój kapitał intelektualny jest mój i ma generować moje zyski, nie kogoś. Większość problemów na rynku bierze się właśnie stąd, że ludzie nie rozumieją, że mój wypracowany kapitał jest tyle samo warty lub więcej, co kapitał firmy produkującej powiedzmy ceramikę

Kapitał intelektualny a kapitał środków produkcji – porównanie

Większość ludzi jednak kończy na stanowisku za 3000-4000 zł i nie rozwija się bardziej, a mimo to chce więcej pieniędzy. Problem jest taki, że firmy nie chcą inwestować w kapitał intelektualny pracowników, bo boją się, ze Ci odejdą do wyżej płatnych prac, z kolei pracownicy nie chcą inwestować, bo uważają, że nikt im nie zapłaci za ich pracę tak, by im się kolejne inwestycje zwróciły. Mamy tu niezły cyrk na rynku

Przepychanki siłowe kapitału intelektualnego z kapitałem środków produkcji

W czasie negocjacji w sprawie pracy, widzę, że pracodawcy stosują zasadę, w której pracownik zgodzi się na warunki firmy. Alternatywą pozostaje bezrobocie. W większości przypadków, pracodawca woli stracić, ale postawić na swoim, niż dać innemu człowiekowi zarobić. Większość pracodawców nie uznaje kapitału intelektualnego jako coś na równi z kapitałem pieniężnym, a kapitałem środków produkcji. W końcu nie zjemy własnej wiedzy. Programista, to on ma środki produkcji czyli wiedzę. Oczywiście to jeszcze zależy jaka branża. Producenci gier są właścicielami środków produkcji – dokładniej sami programiści. Jednak jeśli programista CNC tworzy program na maszynę, to owszem, można się zgodzić, że silniejszym w negocjacjach jest właściciel firmy z maszynami

Tylko część pracowników zarabia na prawdę dobrze

Nadal uważam, że jesteśmy jak chomiki w obracającym się kołeczku. Pokazuje się nam serek w postaci wysokich zarobków w IT, jednak tylko niewiele osób jest w stanie dojść do takich zysków. Reszta w pogoni za serkiem dostaje marne ochłapy wartości swojej pracy. Dzieje się tak nie tylko w IT, ale i w innych branżach

Monetaryzacja kapitału intelektualnego

Jak widać, spieniężanie wiedzy nie jest proste w kraju postkomunistycznym, w którym pokutuje stwierdzenie, że pracownik fizyczny ciężko pracuje i że to on powinien zarabiać dobrze. Trudniej jest jednak stworzyć program czy napisać książkę niż wbić gwoździa. Trudniej jest zdiagnozować usterkę elektroniczną niż mechaniczną w samochodzie (moje zdanie). Tam gdzie jest trudniej, powinno się zarabiać więcej

Zmiany w prawie na korzyść intelektualistów

Zmiany prawne ostatnimi czasy pokazują, że świat idzie w dobrym kierunku. Fakt iż Sapkowski otrzymał wyższe honorarium za książkę, na podstawie której stworzono grę, pokazuje, że świat idzie w dobrym kierunku. Dostrzegane jest coś takiego jak kapitał intelektualny i powstaje jego obrona przed przywłaszczeniem. Dyskusja jaka się wywiązała an wykop.pl dowodzi, że jednak spora część osób nie uznaje kapitału intelektualnego jako coś równoważnego kapitałowi środków produkcji. Dość wyzysku i nieadekwatnie niskiego wynagrodzenia dla osób, które są kreatywne, mądre, oczytane. Gdyby frankowcy zasięgnęli porady dobrego specjalisty, dzisiaj nie mieli by problemu. W Polsce, postkomunistyczna większość ludzi robi tak, że zapłaci 100 zł za poradę. Następnie rozpowszechnia tą wiedzę sporej części swoich znajomych przy piwie za darmo. Stąd intelektualiści moim zdaniem zastawili pułapkę na takie osoby, doradzając im w bankach źle

Tylko płacenie uczciwie za dobre, uczciwe porady, kapitał intelektualny ogólnie, zbuduje w Polsce kapitalizm. Kapitał intelektualny (więcej warty niż maszyny niejednokrotnie) będzie szanowany na równi z kapitałem pieniężnym oraz kapitałem środków produkcyjnych. Mam nadzieje, że zmierzamy powoli do takiego świata. W niebyt odchodzi podejście feudalne, gdzie właściciel środków produkcji uważa, że to on dyktuje warunki umów. Tak było, 10-20 lat temu

Jak się bronić przed drenażem mózgów

Przede wszystkim nie należy w pracy jeśli otrzymujemy niskie wynagrodzenie za naszą pracę, przemęczać się, opowiadać, co umiemy zrobić. Pracodawcy mogą na nas naciskać, by wyłudzić od nas wartość. Jeśli widzimy, że pracodawca docenia nasze starania, możemy mu pomagać, dzieląc się wiedzą. W przeciwnym wypadku, pamiętajmy o tym, że to pracodawca organizuje środki produkcji i my nie musimy mu w tym pomagać

Warto również zbierać dowody, iż to Wy jesteście autorami pewnych myśli przewodnich w firmie. Jeśli sąd uzna, że dzięki Wam ktoś zbił nie mały majątek, powinniście otrzymać rekompensatę. Podobnie jak CdProject zapłacił Sapkowskiemu (co prawda bez wyroku sądu, za to honorowo)

A co Wy sądzicie o kapitale intelektualnym? Czy jest tyle samo warty co inne rodzaje kapitału? A może mniej lub więcej? Piszcie w komentarzach, jestem ciekawe Waszych opinii

Bondora czyli nowy system pożyczek społecznościowych

10

Bankom STOP

Nie kocham naszych banków, gdyż – jak pisałem chociażby w artykule o frankowcach czy polisolokatach – moim zdaniem banki celowo wprowadzały ludzi w błąd. Stąd też wspieram gdy tylko mogę rozwiązania, gdzie pomija się banki. Lubię wszelkiego rodzaju fintechy i dzisiaj chciałbym Państwu opowiedzieć o jednym z nich. Bondora to portal pożyczek społecznościowych, gdzie możemy być zarówno inwestorem jak i pożyczkobiorcą. Ja skoncentruję się na udzielaniu pożyczek w serwisie

System Bondora

Artykuł sponsorowany. System Bondora zyskuje na popularności. To dość mocno rozpowszechniony system. Uczestniczy w nim ponad 42,000 inwestorów z 85 krajów świata. Aktualnie w Europie działa w 24 państwach. Bondora to 150 milionów euro w inwestycjach oraz 20 milionów euro zysków dla tych, którzy się zapisali do programu jako inwestorzy

W ramach systemu Bondora, inwestorzy mogą wybrać programy takie jak Go & Grow, Portfolio Manager oraz Portfolio Pro. Różnią się one możliwościami, ale też opłatami. My skupimy się na najprostszej opcji czyli Go & Grow

Go & Grow (dosłownie: „zacznij i rośnij”) polega na tym, że wpłacamy pieniądze do systemu Bondora, pieniądze te są pożyczane ludziom, a my możemy dzięki portalowi zarabiać nawet 6,75%* rocznie. Wystarczy ustalić swój cel oszczędzania, następnie należy zasilić konto i czekać na zyski. To jest tak proste. W każdej chwili można wypłacić pieniądze, jednak należy pamiętać, że od wypłaconej kwoty potrącana jest prowizja wysokości 1 euro. Podatki płaci się wyłącznie przy wypłacie. Bondora nie pobiera żadnych innych opłat, w tym opłaty rocznej za zarządzanie

Największą zaletą programu „Go & Grow” jest płynność – możemy wycofać się w dowolnej chwili, co tak na prawdę rzadko zdarza się w systemach pożyczek społecznościowych

Ryzyko inwestycyjne w system Bondora

Co prawda występuje ryzyko, ale nie jest ono wedle Bondory aż tak duże. Postanowiłem spróbować jak działa ten system i założyć tam konto. Jak na razie mam przyjemne doświadczenia, może poza samym zakładaniem konta – jest trochę inne niż na naszych portalach, ale samo używanie z kolei jest łatwiejsze. Korzystając z TransferWise dokonałem wpłaty środków. Co dzień sprawdzam, czy mi przyrasta kwota o procent, który podaje firma. Na razie tak. Oczywiście, jeśli firma Bondora straci na pożyczce, nasze zyski mogą rosnąć wolniej lub wcale. Mogą też pojawić się straty. Jednak jak przekonuje miła pani asystentka, w długim okresie czasu drobne straty powinny tak czy inaczej przeistoczyć się w zyski

Czemu warto zainteresować się systemem Bondora

Wydaje mi się, że zyski są dość ciekawe w odróżnieniu od lokat bankowych. Do tego mamy znacznie większą płynność niż w przypadku nieruchomości. System jest o tyle ciekawy, że jeśli go przetestujemy za pomocą programu „Go & Grow”, możemy sami wybierać komu pożyczamy pieniądze, a wtedy zyski mogą być znacznie wyższe – nawet rzędu 9%. „Go & Grow” to taki podstawowy program, polecany na początek, z największą płynnością. Pożyczki dla konkretnych osób  musimy sprzedać czyli musi być kupiec na dług, jeśli chcemy wycofać się wcześniej, w programie „Go & Grow” odzyskujemy pieniądze od razu. System Bondora jest ciekawym sposobem dywersyfikacji dochodów. Moim zdaniem warto część środków zainwestować w pożyczki społecznościowe i pomagając innym rozwiązywać ich problemy, możemy na tym zarabiać przy okazji. Do tego wspieramy alternatywę dla banków, co też moim zdaniem ma swoją wartość

Jak zacząć inwestować w systemie Bondora

Aby zarejestrować się w systemie Bondora można skorzystać z tego linka 

W pierwszym kroku należy podać swoje dane i wybrać cel oszczędzania. Można mieć wiele kont i wiele celów. Dla każdego celu musimy mieć osobne konto, co ułatwia nam zarządzanie celami oszczędnościowymi

W drugim kroku wybieramy ile chcemy zaoszczędzić. Wybieramy tutaj pierwszą wpłatę oraz wpłaty miesięczne i czas przez jaki chcemy wpłacać kolejne kwoty. Na tej podstawie oraz dzięki średnim procentowym zyskom platforma szacuje ile czasu potrzebujemy na dojście do celu finansowego

Trzeci krok to wpłata funduszy. Można wybrać dodanie środków do konta głównego lub od razu do programu „Go & Grow”. Możemy również wybrać opcję autopłatności, która zawsze, każde środki przesyła na konto „Go & Grow”.

Czwarty krok, po osiągnięciu celu, to wypłata środków. W tym celu musimy podać zdjęcie dowodu osobistego, paszportu lub prawa jazdy. Jest to związane z unijnym prawem zabezpieczającym przed praniem pieniędzy. Należy również przelać dowolną kwotę np 1 euro w celu weryfikacji numeru konta bankowego. Wypłacić pieniądze z programu „Go & Grow” można w każdej chwili

To jest na prawdę tak proste. Sprawdziłem sam. Mam w tej chwili wpłaconą niewielką kwotę i daje ona jak na razie dziennie zarobić kwoty zgodnie z oprocentowaniem 6,75%* w stosunku rocznym (6,75* podzielone przez 365 dni). Jak na razie wszystko jest tak jak w opisie, więc system wydaje się działać

Jeśli i Ty chcesz zacząć swoją przygodę z systemem Bondora, zapraszam Cię do skorzystania z tego linka

Jak w przypadku każdej inwestycji, twój kapitał jest wystawiony na ryzyko, a inwestycje nie są gwarantowane. Zysk wynosi do 6,75% w skali roku. Zanim zdecydujesz się zainwestować, zapoznaj się z naszym oświadczeniem o ryzyku lub skonsultuj się z doradcą finansowym w razie potrzeby

Roboty nas zastąpią czyli nowy model biznesowy

9
robotyzacja ekonomii
robotyzacja

Roboty nas zastąpią – jak będzie wyglądał świat

Co prawda roboty i sztuczna inteligencja nas zastąpią w większości możliwych aspektów życia. Czy to oznacza totalną katastrofę i brak jakiejkolwiek pracy? Dzisiaj zmierzymy się z problemem robotyzacji ekonomii. Ekonomiczny wojownik to osoba przygotowana na wszelkiego typu kryzysy, także ekonomiczne związane ze zmianami na Ziemi. Przedstawię swoje wizje na temat świata, który nadchodzi

Robotyzacja jest nieunikniona

Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej innowacyjna. Rozwiązuje więcej problemów, a jej solucje są lepsze niż ludzkie. Pokazują to zawody w różne gry jak szachy czy Go. Komputer wygrywa z człowiekiem. Roboty z firmy Boston Dynamics budzą lęk, grozę oraz podziw jednocześnie. Nie da się uniknąć postępu. Moim zdaniem jednak przyszłość nie jest tak zła

Czy robotyzacja na prawdę nam zagraża

Roboty nie tyle nam zagrażają, co raczej ułatwiają wykonanie trudnych czynności lub ciężkich, a także niebezpiecznych jak rozminowanie terenu. Sztuczna inteligencja rozwiązuje złożone problemy szybciej i taniej niż zespoły naukowców. Jednak są wciąż nadal gałęzie, w których ludzie wiodą prym. To wszelkiego rodzaju humanistyczne zawody i ich otoczki. Do tego roboty należy naprawiać, serwisować, oprogramować, więc pracy jest sporo. Dla ludzi wykształconych oczywiście. Osoby wykonujące proste zawody mogą zostać zagrożone wykluczeniem, stąd będzie popyt na naukę bardziej zaawansowanych umiejętności

Czemu pracujemy

Praca ma dawać nam nie tylko pieniądze, ale także umiejętności, ma rozwijać nas emocjonalnie oraz społecznie. Bez pracy staniemy się prostymi istotami, nie zdolnymi do funkcjonowania w społeczeństwie. Praca fizyczna utrzymuje nas przy zdrowiu fizycznym, dlatego w przypadku zastąpienia nas przez roboty w tej materii, będziemy musieli uprawiać sporty. Zawsze tam, gdzie uprawia się sport, są zawody. To sprawi, że będą możliwości zarobienia pieniędzy na sporcie, gdy będziemy mieli dobre wyniki. Tu dochodzi zapotrzebowanie na trenerów, doradców żywieniowych, suplementy, kluby sportowe. To tylko przykład jak będzie zmieniał się przepływ pieniądza oraz sposobu spędzania wolnego czasu.

Jeśli chodzi o rozwój osobisty, na pewno ludzie częściej będą musieli się spotykać, rozmawiać, oddawać kulturze i sztuce. Miejsca spotkań, to imprezy, w których można będzie znaleźć pracę, odpoczynek, relaks, możliwość rozmowy

Inne prace, który powinny zyskać po robotyzacji

W tym paragrafie postaram się wskazać pewne drogi, które moim zdaniem pozwolą nam zachować stały dopływ gotówki w czasach, gdy roboty będą niemalże wszędzie. O trenerach już wspomniałem

Kultura, sztuka i rozrywka

Jeśli nie będzie pracy, ludzie będą oddawać się rozrywce. Puby, restauracje, kluby, dyskoteki, alkohol, wino, piwo, koncerty. Tą gałąź na pewno część bogatsza społeczeństwa będzie preferować,a wiążą się z nią spore zyski

Oczywiście jak mawiał Sokrates, będą kwitły teatry, często uliczne, które będą zabawić, szerzyć kulturę, poruszać zjawiska społeczne

Youtube i jego gwiazdy będą częściej zapraszani na wywiady, do klubów na dyskusje, będą bliżej ludzi niż gwiazdy z tak zwanego szklanego ekranu. Zwiększy się ilość trend setterów, ale zmniejszą się też wynagrodzenia. Gwiazdy nie będą już zarabiały milionów, to będzie taka praca jak dzisiaj szewc. Bycie artystą, to będzie taki sam zawód jak dzisiaj rzemieślnik, kwestia czy będzie opłacany przez ludzi, czy przez Państwo

Handel

Sprzedawca. Jeśli robot wyprodukuje, ktoś to będzie musiał kupić, a ktoś inny sprzedać. Już dzisiaj występuje nadprodukcja i ciężko pozyskać klienta na wyprodukowane dobra. W związku z tym jest duża luka dla osób, które będą musiały pozyskać klientów

Transport. Co prawda transport w większości już jest przejmowany przez roboty, a ostatnią mile obsługuje się za pomocą dronów. Jednak zawsze coś trzeba będzie przewieźć, podrzucić, dostarczyć i nie zawsze starczy na to robotów. Jeśli sprzedajesz coś swojego lub handlujesz cudzym towarem, zawsze można dowieźć rowerem towar, który sprzedałeś w obrębie swojego miasta. Jest to zdrowe oraz pomoże podratować budżet

Prace wymagające kreatywności i wiedzy

Programista. Chyba nie muszę o tym pisać. programista to ktoś, kto sprawdzi się zarówno w rozrywce tworząc gry, jak i w marketingu tworząc sklepy i promując je. Do tego jest w stanie zaprogramować złożone systemy wojskowe, wspomagać pracę policji, lekarzy i zajmować się wieloma aspektami życia. Programować w stopniu podstawowym powinien umieć każdy

Ekonomista. Nadwyżki finansowe, zawsze trzeba będzie gdzieś zainwestować, by zarobić. W ciągle zmieniającym się świecie, należy śledzić trendy i przekładać pieniądze z jednej inwestycji w inną. Sytuację należy monitorować, dobrze dopasowywać się do zmian i zarabiać

Psycholog. Wszelkie prace mające poprawić nam nastrój i samopoczucie, także w zmieniającym się świecie

Naukowiec. Rozwój nauki jest coraz trudniejszy, gdyż wiele rzeczy jest już wynalezionych. Coraz dłużej należy pewne rzeczy badać, by odkryć coś ważnego dla ludzi, stąd będzie popyt na ludzi nauki

Nauczyciele, trenerzy życiowi. Wiele osób będzie chciało się uczyć, by świadczyć drobne usługi. Z tego powodu wzrośnie popyt na nauczycieli, którzy wytłumaczą trudne aspekty zawodowe lub życiowe

Model państwa w czasie robotyzacji

Wiadomo, że pracy nie starczy dla wszystkich, dlatego Państwo będzie musiało podnieść podatki oraz opodatkować zyski właścicieli robotów. Ja uważam, że zyski powinny być opodatkowane, Bill Gates uważa, że praca robotów. Moim zdaniem roboty nie powinny konkurować podatkowo z człowiekiem. Wiadomo, że właściciel robota musi na nim zarobić, ale jego zyski nie mogą być niewspółmiernie wysokie. Dlatego uważam, że zyski z pracy robotów, zyski wygenerowane po sprzedaży produktów wytworzonych przez maszyny, powinny być wyżej opodatkowane.

A zyski te właściciel powinien wydać w części na przyjemności, sport oraz zainwestować, by ochronić się przed podatkami, nałożonymi w celu wyrównania szans. Uważam, że dochód podstawowy promowany przez lewicę, w czasach robotyzacji byłby dobrym rozwiązaniem. Do tego w zawodach między innymi wymienionych w poprzednim paragrafie, można by sobie dorobić i również oddawać się rozrywce i sportom.

Czyli w czasach robotyzacji moim zdaniem będzie można otrzymać dochód podstawowy
oraz zarabiać na prawach własności do robota, własności nieruchomości, własności intelektualnej,
drobnym pracom, poradom, pomocy, dorywczym zajęciom, graniu w przedstawieniach, udziale w imprezach jako pracownik, organizator itp

Nie taka robotyzacja straszna

Moim zdaniem przyszłość szykuje się dość ciekawa. Nie powinniśmy przejmować się tym, że roboty zabiorą nam pracę. Jeśli już to tylko tą prostą i ciężką. Ludzie nadal będą pracować, ale w innych branżach. Będziemy więcej poświęcać czasu na edukację, rozrywkę i sport. Będziemy mniej zarabiać, ale lepiej się bawić, a produkty i usługi będą tańsze, więc łatwiej dostępne. Robot nie kupi od robota, więc nie jest możliwe, by zastępować ludzi robotami, musi zmienić się przepływ pieniądza. Nie należy się bać robotyzacji, należy się na nią przygotować

A co Wy sądzicie o robotach? Czy oznaczają one apokalips, czy to szansa dla ludzkości? Piszcie w komentarzach, ciekaw jestem Waszych opinii

Żyjemy w świecie wzajemnych powiązań

0
wzajemne powiązania
Świat wzajemnych powiązań

System stworzony by wspierać możliwości pracy każdego

Żyjemy w świecie, który wymusza tak na prawdę profesje. Dlatego nie ma co się bać, że pewne osoby zdominują nasze życie. Owszem jest garstka ludzi, która ma największe bogactwo na Ziemi, ale nadal dzięki braku skrajnego liberalizmu, nie mogą oni zdominować świata w całości. Każdy potrzebuje usług innych specjalizacji, potrzebuje powiązań. Nie da się funkcjonować w tym świecie bez pomocy innych. Sami również musimy pomagać, a dowodem wykonania przez nas pracy i uznania naszych klientów jest zapłacone wynagrodzenie

System prawny wymusza powiązania i kooperacje

Licencje, pozwolenia, uprawnienia. To sprawia, że możemy dostać się do danego zawodu. Musimy przyjmować zasady grupy, możemy lekko zmieniać kształt naszej współpracy. O ile są również negatywne aspekty zamkniętych cechów, to jednak specjalizacje oraz ilość wiedzy potrzebna na danym stanowisku sprawiają, że jedna osoba nie będzie specem w kilku dziedzinach. Uprawnienia również wymuszają na nas konieczność kontaktów z przedstawicielami innych grup społecznych i wchodzenia z nimi w interakcje biznesowe. Każdy biznes to podatek, każdy podatek to inwestycja i system się kręci. Stąd musimy szukać powiązań z innymi uczestnikami systemu. Musimy wyszukiwać osoby, które w swoim fachu dostarczają usługi na zbliżonym poziomie do nas, by się rozwijać razem

Osoby dobre w swoim dachu wymieniają się usługami

Dobre osoby w swoim fachu wymieniają się usługami z osobami z innego fachu. Dzieje się tak albo poprzez barter, albo poprzez kupowanie droższych usług tej samej jakości. Osoby będące dobre w swoim zawodzie zarabiają dobrze i chcą kupować usługi dobrej jakości od innych fachowców. Np dobry cukiernik, który zarabia dobrze, będzie szukał dobrego lekarza i będzie skory zapłacić więcej za jego usługi. Pisałem ostatnio o dobrej jakości, teraz piszę o tym, że oprócz tego, że dostarczając usług dobrej jakości, stać nas na usługi o podobnej wartości. Kolejny argument za tym, by wykonywać swoją pracę jak najlepiej

Psychologia wymusza na obranie drogi życiowej

Nie da się być jednocześnie specjalistą i dobrym sprzedawcą. Sprzedawcę ludzie muszą lubić. Specjalistę szanować. Nie da się tego ze sobą za bardzo połączyć, bo nie wiemy za co dany klient nas polubi a za co będzie szanował. Nie raz jako specjaliści musimy powiedzieć klientowi prawdę, że albo nie da się wykonać pracy w zakładanym przez niego budżecie

Drugą opcją jest dostarczenie klientowi tego co zamówił, ale nie będzie on zadowolony. Mimo, że wykonamy dzieło. Czy lepiej stracić klienta, ale być uczciwym, a może lepiej sprzedać mu to czego nie chce? To są poważne dylematy biznesowe. Nie zawsze się je da pogodzić. Ja w większości przypadków wolę stracić klienta na stronę za 500-1000 zł, niż zepsuć sobie reputację specjalisty. Jednak zdaję sobie sprawę, że ludzie mnie za to nie lubią. Nie da się jednocześnie sprzedawać nieruchomości (w tym fachu ludzie Cię muszą lubić, muszą Ci zaufać) i sprzedawać usług informatycznych. Trzeba skupić się na jednym, ewentualnie próbować kreować osobne marki, nie powiązane ze sobą

Kwestia marek

Ja mam kilka marek. Główną moją marką internetową jest mój pseudonim ArFeN. To moje internetowe alter ego. W ramach marki internetowej mam kilka marek takich jak ten blog Ekonomiczny Wojownik. Posiadam markę strony internetowe Radom, strony internetowe dla zachodnich firm oraz skup złota lombard Radom. Każda z moich stron marek internetowych przyciąga klientów innego rodzaju. Na razie dzięki względnej anonimowości jestem w stanie połączyć te działania, jednak zdarza się, że osoby z którymi współpracuje w jednej z branż nie kupią już nic ode mnie z nieruchomości i z wzajemnością 🙂

Rynek IT jest dość trudno klientowi wytłumaczyć, ktoś kto nie rozumie tego rynku, nie zaufa mi przy współpracy związanej z nieruchomościami. Oczywiście mogę pozyskać klienta na nieruchomość spoza rynku IT, ale należy jednak uważać na to, że nie da się współpracować z każdym. Gorszych klientów musimy odrzucić, przez co mogą nas nie lubić. System wymusza powiązania z różnymi grupami zawodowymi, zamyka nas samych na dany zawód, utrudnia rozwój na wielu płaszczyznach

A teraz zaprzeczę sam sobie

Dla równowagi napiszę kilka argumentów za tym, że system wspiera możliwości rozwoju w wielu branżach. Otóż możemy jednocześnie być własnym księgowym, doradcą podatkowym, inwestorem, programistą, analitykiem, fryzjerem. Nie raz sam pisałem, że zajmuje się wieloma zagadnieniami. Zmieniam zajęcia (w ramach pewnych ograniczeń) w zależności od tego, gdzie płyną aktualnie pieniądze oraz od ochoty. Np teraz do końca roku zajmuje się mocno blogiem, ale od wakacji programowałem dużo

Internet, programy usprawniające naszą pracę np muzyczne, sprawiają, że możemy być muzykami, kompozytorami nie umiejąc grać na skrzypcach. Uważam, ze to wspaniałe, ale jednak ograniczenia czasowe sprawiają, że musimy się poświęcić pewnym dziedzinom, w których jesteśmy najlepsi, które lubimy, a w celu dorobienia się, tym w których da się do tego jeszcze dobrze zarobić. Zapamiętajcie to zdanie. Te 3 aspekty musimy połączyć, jeśli chcemy osiągnąć sukces w biznesie

Podsumowanie

Wiele wskazuje na to, że jednak żyjemy w świecie, który wymusza podziały na zawody. Od strony prawnej, czasowej, kosztowej, psychologicznej, biznesowej. Jeśli jednak chcesz działać w kilku obszarach jak ja, musisz nauczyć się rozdzielać swój czas. Są momenty, gdy z jednym biznesem czekamy, działamy na innym polu. Potem następuje zmiana. Pamiętajmy, żeby jeden projekt doprowadzić do końca i dopiero zaczynać kolejny. Nie ma nic złego w tym, że dywersyfikujemy ryzyko i działamy na kilku obszarach. Róbmy to jednak z głową i w razie czego zawsze szukajmy osób, z którymi bylibyśmy powiązani

A co Wy sądzicie o rynku pracy? Czy należy outsorcować jak najwięcej zadań, czy jak najwięcej robić samemu? Piszcie w komentarzach, jestem ciekaw Waszego zdania

Kupowanie dobrej jakości produktów opłaca się

6
Jakość produktów i usług
Jakość a zarobki

Jakość jest w cenie od wieków

Dobrej jakości produkty są droższe, to jasne. Dzisiaj żyjemy w czasach, gdzie mamy duży wybór produktów. Jednak ceny tak na prawdę na przestrzeni lat niewiele się zmieniły. Zmieniła się jakość. 500 lat temu za uncję złota można było ubrać się od stóp do głów u krawca, u szewca. Dziś za uncję złota nadal możemy zamówić porządne ubranie szyte na miarę, dzisiaj jednak nam jeszcze zostanie część pieniędzy. Uszyty garnitur, koszula, buty u szewca, płaszcz oraz kapelusz w galerii kosztują w okolicach 10.000 zł. Jakość trzyma cenę. Możemy oczywiście kupić całą masę tańszych rzeczy, ale nie zawsze są to rzeczy dobre, dopasowane. Widziałem parę razy osoby w garniturach szytych na miarę. Różnica jest znacząca

Warto kupować produkty wysokiej jakości

Czy to ubrania czy produkty codziennego użytku warto kupować jakościowe. Nie tracą one na wartości, rzadziej się psują, mamy na nie solidną gwarancję. Gdy chcemy je sprzedać, zazwyczaj niewiele na nich tracimy. Ja sprzedawałem swoje zabawki nawet drożej niż cena zakupu, gdyż były to przedmioty kolekcjonerskie – z czasem się takimi stały. Po prostu jeśli ktoś miał coś, co było jakościowe i uszkodził to, a chciał kupić ponownie, musiał kupić rzecz używaną. Stąd i popyt nadal istniał. Jest to dla mnie niesamowite doświadczenie. Nie spodziewałem się, że jakość aż tak dobrze trzyma cenę. Produkty przeciętnej jakości trudno jest sprzedać używane

Otaczanie się jakością to również budowanie marki

Jeśli ludzie widzą mnie, że korzystam z produktów dobrej jakości, widzą i rozumieją, że przykładam wagę do jakości. Przez to łatwiej jest im zaufać, że również ja dostarczam produktów dobrej jakości. Jadanie w dobrych restauracjach, pokazywanie się w modnych klubach, to wszystko budowanie wizerunku marki osobowej. Posługiwanie się dobrym sprzętem również ma znaczenie. W mojej branży wiele osób korzysta z MacBooków, gdyż to sprawia, że są postrzegani jako bardziej profesjonalni. Co do produktów firmy Apple, uważam, że są to dobre produkty, bardzo przyjemnie się ich używa

Jakość w IT

Jeśli chodzi o strony internetowe, które tworzę, jakość ma dość spore znaczenie. Im lepiej zrobiona strona, tym wyżej jest w wynikach wyszukiwania. Dzięki temu docieramy do większego grona potencjalnych klientów. Po poprawie SEO tego bloga, moje zasięgi również zwiększyły się znacząco. Kto powraca na bloga, widzi zmiany. Poprawiony wygląd sprawił, że mam mniejszy odsetek odrzuceń. Wystarczyło dostosować stronę do nowoczesnych trendów wizualnych, by zmienić parametry. W IT jakość jest widoczna bardziej – tu małe zmiany przekładają się na duże efekty. Bez dobrej jakości w IT zginiemy w tłumie, podobnie jak w koszulce za 20 zł. Zostaniemy zepchnięci w otchłań kiepskich dostawców

Jakość a cena i czas

Żeby w IT dostarczyć produkty dobrej jakości, należy mieć odpowiednią wiedzę, by odpowiednio przygotować produkt. Zdobycie wiedzy kosztuje czas i niejednokrotnie pieniądze. Przygotowanie produktu jakościowego również zabiera więcej czasu. Stąd cena za produkt finalny musi być wyższa. O ile w ogóle nie opłaca się dostarczać i kupować produktów przeciętnej jakości, o tyle ryzyko w przypadku zakupu produktu dobrej jakości nadal występuje. Moje strony internetowe dobrze się pozycjonują

Dzięki temu docierają do sporej ilości potencjalnych klientów. Wczoraj sprawdzałem inną moją stronę i na frazę skup złota Radom jest to dla mnie budujące i dziwne, gdyż dopiero rozpocząłem pozycjonowanie tej nowej strony. Przegonienie konkurencji to coś co sprawia, że klienci wybierają nasze usługi, gdyż widzą, że również my przykładamy się do naszej pracy, chcą wspierać jakość i widzieć postępy. Jakość musi kosztować, stąd moje strony kosztują około 1000 zł plus 1000 zł za pozycjonowanie podstawowe. Nie zawsze ładny wygląd pomoże, lepiej jest dotrzeć do klienta

Czym jest jakość

Jakość jest to to, czego oczekuje klient. Jeśli klient ma w głowie cenę za produkt z niższej półki, gdy próbujemy mu sprzedać produkt z wyższej, odrzuci go, gdyż stwierdzi, że chcemy go naciągnąć, bo on szuka produktu tańszego. W wielu przypadkach produkty gorszej jakości wystarczają. Np nie ma sensu kupować koszul za 1000 zł. Można kupić za 100-300 zł. Nie wyobrażam sobie również zakupu koszulki t-shirt za 1000 zł. Ja płacę 50-100 zł i są to produkty z wysokiej jakości bawełny. Spokojnie mi takie wystarczają

Wracając do tematu. Klient obraca się wśród pewnej jakości dóbr. Jeśli widzimy, że ktoś przychodzi do nas w koszuli za 500 zł, a my będziemy mu chcieli sprzedać produkt ze średniej półki, obrazimy go. Dlatego ważne przez sprzedawców jest odpowiednie pozycjonowanie klienta, by trafić w jego cenę w głowie, a klienci muszą komunikować na zewnątrz pośród jakiej jakości usług się poruszają. Nie chcę tu nikogo namawiać do naciągania i wciskania złej jakości produktów klientom z grubszym portfelem. Chodzi raczej o dostarczanie większej ilości pracy klientowi bardziej zamożnemu, by jakość finalnego produktu podnieść maksymalnie w ramach budżetu

Wyłudzenia jakości przez klientów

Często zdarza się, że klienci chcą dobrej jakości w zamian za znacznie odbiegające od jej wartości. Należy takich klientów pouczyć, że za taką cenę wyższej jakości nie kupią. Jeśli mimo to klienci upierają się przy swoim, należy takiemu klientowi podziękować. Takie podejście nazywa się przemycaniem – klient chce wysokiej jakości w zamian za niewielkie pieniądze. Po zaakceptowaniu ceny, domaga się podwyższania jakości. Niestety tak to nie wygląda w usługach i musimy zdawać sobie sprawę, jak to działa, by nie paść ofiarą zakupu niskiej jakości towaru

Podsumowanie o jakości

Dobre produkty sprzedają się przyzwoicie. Ludzie mają dość produktów niemalże jednorazowych. Wraz ze wzrostem jakości usług, rosną zyski przedsiębiorców. Na zachodzie nie lubią naszych produktów, ze względu na zbyt niską jakość. Produkty zachodu są znacznie lepsze niż polskie. Np chemia domowa. Marka zagranicznych perfum przyciąga klientów również z Polski. Cenimy produkty za ich jakość i markę, dlatego wraz z rozwojem powinniśmy przywiązywać coraz wyższą wagę do jakości

A co Wy sądzicie o jakości? Czy warto starać się kupować i dostarczać jak najlepszej jakości usługi oraz produkty? A może lepiej wykonać pracę i mieć święty spokój? Piszcie w komentarzach, ciekaw jestem Waszego zdania 🙂

jakość a zarobki

jakość

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com