manipulacje na rynku pracy

Dostarczam moim czytelnikom wiedzy, która ma ich chronić. Nie hamować, ale dawać również ostrzeżenia, gdyż syreni śpiew nie jednego popchnął w odchłań czeluści. Dzisiaj będzie wpis o tym jak za pomocą psychologicznych sztuczek i manipulacji sprowadzić kogoś na złą drogę pod względem finansów, a nawet wykończyć psychicznie, aż do śmierci samobójczej, bądź spowodować zawał serca. Piszę o tym, by przestrzec ludzi, te metody są stosowane (potwierdzają to naukowcy w cichych rozmowach, nie publicznie). Radzę ich nie używać. Publikuję artykuł, by moi czytelnicy wiedzieli, że istnieje takie zjawisko.

Zacznijmy od ekonomii. Praca za udziały lub za darmo dla idei. W pracy programisty czy tez psychologa, a także prawnika, wiele osób oczekuje od nas pracy za darmo. O ile praca w czynie społecznym to pewien marketing, to rzadko on się przekłada na zyski w postaci lepszej pracy. Na ruchu wolnego oprogramowania zarabiało się na spadkach Microsoftu, dzisiaj to już tylko i wyłącznie nisza do promowania swojej osoby lub zabawy. Ja nigdy praktycznie nie robiłem nic za darmo i podobnie do mnie myśli wiele osób – nie warto pracować za darmo. Prawnicy w ramach praktyk pracować mogą i to też jest marketing, a nie całkiem darmowa praca. Ludzie muszą zrozumieć, że „za darmo” nie jest za darmo, prawnik liczy na to, że po darmowej poradzie, klient wróci do jego kancelarii i zapłaci mu za jego pracę, skoro darmowa porada się sprawdziła (będę pisał o barterze). Także pracę za darmo i do portfolio odkładamy na bok. Ja za darmo pracuję wyłącznie dla rodziny, ale i rodzina mi pomaga za darmo. Kolegom zazwyczaj robię taniej, mimo, że oni mają problem z tym, że biorę od nich pieniądze. Dzisiejsza młodzież z tego co wiem sama płaci swoim kolegom za prace np za naprawy komputera. Praca za darmo dla zabawy niesie jakąś wartość i można z tej wartości skorzystać sprzedając ją.O marketingu rozdawnictwa za darmo będę jeszcze pisał.
Co do pracy za udziały – uważałem i uważam, że to najbardziej uczciwa forma współpracy – podział zysków. Jednak dzisiaj wielu cwaniaków obrzydziło mi i wielu innym osobom taki model współpracy. Zacznijmy od wyprowadzania pieniędzy ze spółek, można to zrobić na wiele sposobów – np kupić drogi przedmiot za pieniądze firmy i go ukraść. Należy zawsze obserwować co robi wspólnik, mieć dane do kont bankowych, mieć uprawnienia, wgląd w zyski, kontrolować wszystko, żeby pieniądz się zgadzał. Dzisiaj z perspektywy czasu uważam, że spółki jeśli robić, to tylko i wyłącznie z osobami na poziomie, najlepiej znanymi, które stracą na tym, że poinformujemy opinię publiczną o ich przekręcie. Oczywiście polecam również wszelkiego rodzaju spółki giełdowe, gdzie przepływ pieniądza jest kontrolowany przez KNF oraz fundusze inwestycyjne, gdzie mamy do czynienia z ludźmi, którzy znają prawo i w razie oszustwa przez prezesa czy innego akcjonariusza, podniosą larum i wystąpią w naszym imieniu na drogę sądową.
Podsumowując – dzisiaj spółki tak, ale z max 10% ludzi, z którymi ciężko się skontaktować, ale warto. Fundusze tak, ale należy wiedzieć jakie, by było to bezpieczne

Jak doprowadzić człowieka do choroby psychicznej lub zaburzeń na tym tle? Poprzez ciągłe generowanie wokół tej osoby stresu i sytuacji stresowych. Tak dzieje się przede wszystkim w korporacjach. Mobbing jest powszechnym zjawiskiem i odpowiadanie na niego jest najlepszym sposobem, można oczywiście powiadomić o zjawisku kierownika, ale zazwyczaj przynosi to odwrotny skutek, człowiek dostaje coraz więcej zleceń, co też jest karalne. Grę moim zdaniem lepiej podjąć, jak widzimy, że przegrywamy, należy zmienić firmę. Mobbing to walka o władzę w firmie, o duże pieniądze, gdyż w korporacji wiele pieniędzy ginie, o czym w innym artykule. Albo zostaniesz królem mobberów, albo polegniesz, no chyba, że chcesz być w środku stawki. Najlepiej od korporacji trzymać się z dala. W tej chwili jest tam pieniądz, ale trend w gospodarce jest taki, że się odchodzi od korpo, przechodzi się do firm, które są mniejsze z lepiej wykwalifikowanym personelem. Ja np nie pracuję w banku, szukam klientów na własną rękę, ale za to u mnie można przeczytać jak wygląda świat, nie jakich chcą byś widział go specjaliści z PR. Poprzez nieustanny stres można spowodować chorobę psychiczną jak depresja, nerwica i inne bardziej poważne. Kulturyści zażywają sterydy, korposzczurki antydepresanty koniec kropka. Odpowiednio „poprowadzona” na manowce osoba chora psychicznie może zostać homoseksualistą (to nie prawda, że te osoby się takie rodzą). Można wywoływać również inne zboczenia, to sposób na eliminację ludzi – te rzeczy się dzieją. Jak pisałem wcześniej, są ludzie – poważni naukowcy, którzy wiedzą, że w czasie II wojny światowej przeprowadzano eksperymenty na ludziach w obozach, a ich wyniki są stosowane nawet dzisiaj w eliminacji ludzi, doprowadzając ich do obłędu i na inne sposoby. Stres jest częstszym powodem zawałów serca niż palenie papierosów (dlatego lekarze nas stresują, byśmy byli mniej zdrowi i płacili im, do tego potęgują nam strach przed objawami, jakie mamy, byśmy częściej ich odwiedzali, gdyż mają z tego pieniądze z NFZ). Nie należy nigdy dać się zmanipulować, wprowadzić w stany emocjonalne, które nas niszczą, zabijają, to celowe zabiegi manipulatorów. Złość i nerwy zamydlają nam obraz świata i przez to nie myślimy racjonalnie i nie podejmujemy odpowiednich decyzji. Należy twardo stać na swoim, jeśli mamy rację oczywiście. Może się to wydawać śmieszne, ale tak jest, te metody są w większości stosowane świadomie do wprowadzania ludzi w pewne stany emocjonalne i wtedy się nad nimi pracuje. Wiele prezesów firm, którzy są psychopatami w ten sposób niszczy osoby, które nie chcą dla nich pracować na ich warunkach. Maszynka zagłady działa pod przykrywką korporacji

Jednym ze sposobów na manipulacje emocjami i niszczeniem człowieka jest technika mobbingowa polegająca na udowadnianiu człowiekowi, że nic nie umie. Przydarzyło mi się to w wielu firmach IT, w których miałem nieprzyjemność pracować. Na rozmowach o pracę było jeszcze gorzej. Nie raz widziałem jak osoba po znajomości zatrudniona w IT dostaje pracę, ja jej nie dostawałem. Świadczy to o zakrojonym na dużą skalę procesie manipulacji. Zawsze można komuś udowodnić, że umie mniej niż wymaga się. Nigdy nie należy się tym przejmować i należy omijać firmy i ludzi, którzy posługują się takimi manipulacjami, gdyż te osoby chcą nas zniszczyć psychicznie. Trenerzy sztuk walki, nawet gdy trenowałeś 10 lat, zawsze mogą powiedzieć, że za mało trenowałeś, albo zbyt mało intensywnie, dlatego Cię pobili. Podobnie jest w korporacji. Zawsze mogą chcieć od Ciebie umiejętności 10 języków programowania i biegłej znajomości 20 frameworków, jeśli Cię złapią na tym, że czegoś nie umiesz, zostaniesz wyrzucony, jeśli im nie pasujesz. To czysta manipulacja, trick i oszustwo. Zazwyczaj manipulacja tego typu polega na tym, że chcą Ci zapłacić jak najmniej. Łamią prawo, to oczywiste, jednak ciężko im coś udowodnić i ciężko ich skazać za to i podobne przewinienia. Gdy zostałem wolnym strzelcem i zacząłem programować na własną rękę zauważyłem, że klient jest zadowolony, gdy działa mu mój kod, gdy nie powoduje konfliktów. Wraz z jednym uczciwym kierownikiem, u którego pracowałem za marne pieniądze zawsze wyznawaliśmy zasadę, że coś ma działać i nie musi zasługiwać na nagrodę Nobla. Niektórzy programiści próbują wmówić, że jeśli to zrobiłeś nie tak jak trzeba, to znaczy, że nie umiesz – oni zwyczajnie bronią dostępu do rynku z bardzo dużą gotówką. Klientowi ma działać aplikacja, a nie być poprawna. Nawet Windows ma błędy, ale jest wypuszczany i działa, reszta to manipulacja, oszustwo, wsadzanie swoich kolesi na stołki gdzie są pieniądze. Nie dajcie się oszukać cwaniakom z HR

A Wy jakie mieliście przejścia z pracodawcami? Czy Wasi wrogowie próbowali z Was zrobić wariatów? Czy byliście ofiarami mobbingu, a może sami robiliście sobie jaja z ludzi w liceum i byliście królami imprezek?
Piszcie w komentarzach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *