Jeden z pracodawców zapytał mnie kiedyś, czy jeśli ktoś zaproponuje mi pracę za większe pieniądze, to czy przejdę do konkurencji. Bez wahania odpowiedziałem, że tak. Podstawy ekonomii i racjonalności ludzi mówią, że lepsze są dwa ciastka niż jedno. Pracodawca jednak uważał, że jak mnie zatrudni to będę za śmieszne pieniądze bez proszenia o podwyżkę pracował dla niego do emerytury/śmierci.

Nie wiem kto go uczył, że pracownik powinien być lojalny za samą możliwość popracowania u niego. To nauka dla ludzi, którzy płacą za to co chcą usłyszeć. Niestety zasady ekonomii mówią wprost – lojalność możesz sobie kupić, wypracować, a nie dostaniesz jej za samo danie komuś pracy. Szczerze nie znam człowieka, który zgodzi się na takie warunki. Każdy kogo znam mówi mi, że warto mówić pracodawcy to co chce on usłyszeć, a swoje robić.

Znam z internetu wiele sytuacji, gdzie programista pracował dla firmy i dostał lepszą pracę w czasie wykonywania projektu i nawet jeśli pracodawca płakał i dawał dwa razy większe pieniądze, to pracownik pozostawiał pracodawce na złość, gdyż pracodawca od początku nie traktował pracownika odpowiednio – nie płacił mu odpowiedniej pensji mimo, że mógł. Wolał zyski brać na siebie, ale gdy przyszło mu się zmierzyć z widmem straty pieniędzy z powodu odejścia pracownika, to go przeklinał i uważał, że to wina pracownika, a nie pracodawcy.

Przykre są takie sytuacje i nie ma co słuchać mentorów, którzy opowiadają o lojalnym pracowniku za samą możliwość popracowania. Takie osoby się zdarzają, ale są to osoby dość biedne lub nie znające się na ekonomii i polityce. Ja owszem mógłbym być lojalny, gdyby pracodawca nauczył mnie wszystkiego czego umiem. Niestety ja większość czasu uczyłem się sam, a pracodawcy nie kształcą pracowników nie płacą im za naukę, tylko oczekują efektów, a koszty nauki przenoszą na pracowników. Ja za edukację płaciłem. Nikomu nic nie jestem winien. Nie jestem lojalny cwaniakom. Mogę być lojalny, jeśli ktoś mi odpowiednio za to zapłaci. Ludzie oczekują cudów lojalności. Ja uratowałem życie paru osobom, jakoś nie oczekuje tego by byli moimi niewolnikami. Czemu więc pracodawca oczekuje ode mnie lojalności za przeciętne pieniądze, a nawet małe. Nie rozumiem tej roszczeniowej postawy

Na koniec przytoczę cytat z jednej z książek o zarządzaniu – „Przyjaciół możesz sobie kupić, wrogów masz za darmo”. I tego się trzymajmy, nie oczekujmy cudów. Proszę nie słuchać ludzi, którzy mówią Wam na szkoleniach to co chcą Państwo usłyszeć. Syreni śpiew prowadził żeglarzy na manowce, nie do celu. Zalecam uczenie się postępować wedle reguł, które na prawdę rządzą tym światem. Nie warto zaklinać rzeczywistość jak Ikar

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *