inwestycje w złotą biżuterię

Blog ekonomiczny wojownik powstał także po to, by prezentować zyski z poszczególnych inwestycji, obracania różnymi przedmiotami, pokazanie ścieżek, stóp zwrotu, popytu, ciekawostek związanych z inwestycjami.

Dzisiaj chciałem podzielić się moją historią sprzedaży złotej bransoletki. Kupiłem ją w cenie 200 zł, ważyła niecałe 3 gramy, próba 375, czyli jedna z niższych. Wzór był bardzo ładny, orientalny. Dzisiaj sprzedałem ją za 250 zł. Zysk w trochę ponad pół roku wynosi 25% minus prowizja Allegro 10% czyli jestem do przodu 12%. To całkiem sensowna stopa zwrotu jeśli chodzi o pół roku, na pewno wyższa niż w przypadku lokaty.

Oczywiście skala zysków jest dość mała, ale kupiłem ją w celach edukacyjnych. Chciałem zobaczyć czy sprzedam i z jakim zyskiem. Zacznijmy od tego, że dałem za tą próbę dość sporo (dzisiaj kupuję taniej za gram złoto, bo zdobyłem doświadczenie) i sprzedałem taniej, by tylko sprzedać, zobaczyć, czy nadal ludzie ufają biżuterii na allegro. Udało się.
Czy jest to dobra inwestycja? Zależy dla kogo. Generalnie ryzyko trzymania większej ilości złota w domu jest dość spore. Ryzyko zakupu fałszywego złota również istnieje i należy je brać pod uwagę. Czy są to duże ryzyka? Moim zdaniem około 10% szans, że kupimy fałszywe złoto lub z mniejszą próbą niż informował nas sprzedawca. Ryzyko kradzieży? Raczej włamania do domu zdarzają się rzadko nie mniej nie powinniśmy trzymać w domu złota o większej wartości. Czemu nadal będę bawił się w obrót złotą biżuterią? Gdyż to lubię, jednak chcę, by była to działalność rozszerzająca moją aktywność programistyczną (muszę napisać artykuł na temat freelancingu). Czyli moje życie wygląda tak, że pozyskuję tylko dobrych kupców na większe projekty, gdzie klient ponosi ryzyko związane z pracami i płaci mi za godzinę pracy (wchodzę na kontraktora), ewentualnie małych klientów na stronki wizytówki internetowe. Do tego uprawiam drobny obrót towarami na allegro, z uwzględnieniem odpowiednio długiego przechowywania towarów, by nie płacić podatku (pół roku). Chcę też tu obracać złotymi świecidełkami, gdyż lubię precjoza i lubię się poruszać w nich wokół nich. Jednak przestrzegam przed zbyt dużym zaangażowaniem w złoto, by uniknąć ryzyka. Moim zdaniem inwestycja rzędu 3000-5000zł w złoto jest optymalna. Zysk rzędu 10-20% rocznie na takiej inwestycji od tych kwot jest znośny, a wraz z freelancingiem (oraz w przyszłości innymi źródłami dochodu) da wypracować sensowny zysk roczny, który uwolni nas na dobre od obowiązku pracy za śmieszne pieniądze na jaśnie panującego nam pracodawcę (którzy są w zmowie i płacą mało). Ważnym aspektem sprzedaży jest fakt, iż sprzedaż została zrealizowana przed Świętami Bożego Narodzenia, gdy wiele osób kupuje prezenty lub kupuje coś dla siebie, żeby przed znajomymi udać, że dostali ciekawy prezent ;).

Potwierdza się tym samym to co mówił Petru, model B2C jest znacznie lepszy dzięki portalom typu Allegro – handel oraz Oferia – praca – to tam pozyskuję zlecenia na strony i programy. Żyjemy w czasach, gdzie pracodawca potrzebny nam nie jest, jak każdy inny pośrednik, dlatego warto mieć wiedzę z danej dziedziny pracy, wiedzę jak inwestować, to wszystko w połączeniu pomoże nam zbudować wolność finansową. Moje założenie to dywersyfikacja źródeł dochodu. Mam nadzieje, że inni ekonomiczni wojownicy – moi czytelnicy myślą podobnie do mnie.

Chciałbym jeszcze dodać, że mam kupca na bransoletkę ze srebra. Waży 111 gram, kupiłem za 220, klient daje 250-270 plus wysyłka za pobraniem. Nie bardzo chcę wysyłać, bo jeśli nie odbierze, będę stratny. Co doradzicie? Ryzykować, czy nie? Dodam, że jest wystawiona za 300 zł, klient nie mało się targuje i chce ustalać zasady. Co byście zrobili?
Piszcie w komentarzach, jak również co myślicie o dywersyfikacji oraz obrocie biżuterią używaną (a może nową) ?

Comments

  1. Fajny wpis. Potwierdziłeś właśnie, ze jak chcę się zarobić – to zawsze można i można to zrobić na wiele sposobów, tylko trzeba chcieć – dzięki za motywację!

    1. Trzeba mieć motywację, jednak większość zwyczajnie się boi, dlatego pokazuję przy okazji takich wpisów, że da się zarabiać w internecie pracując, obracając towarami na małą skalę, oczywiście zyski są małe, gdyż kupiłem eksperymentalnie parę preciozów. Na małą skalę uważam, że to ciekawe zajęcie, bałbym się jednak związać swoje całe zawodowe życie z jubilerstwem

  2. Ja jestem tego zdania, że najpierw trzeba nieco się rozeznać w temacie i sprawdzić co z czym się je i gdzie można sporo zyskać. Wtedy sobie wszystko przekalkulować i wybrać najlepszą opcję Nie bójmy się ryzykować, ale róbmy to z głową i świadomością konsekwencji.

    1. Również uważam, że należy kalkulować i przesuwać pieniądze tam, gdzie zyski są w danym czasie lepsze, gdyż moda się zmienia i należy ją śledzić i na nią reagować

  3. Przyznam szczerze że nie wiedziałem że Allegro pobiera aż 10% od sprzedaży, to sporo trzeba przyznać, tym bardziej że za wystawienie przedmiotu też pobierają jakąś tam prowizję. Nie lepiej byłoby wrzucić to na Olx’a lub coś podobnego?

    1. Za wystawianie już nie pobiera, za to za sprzedaż większą niż kiedyś. W antykach i złocie się zwiększyło w innych też, niedawno był lament z tego powodu. Na OLX raczej nikt nie kupi drogiego produktu, bo się będzie bał. Jeśli już ktoś chce zaoszczędzić, umawia się na zakup poza allegro, ale to sporadycznie. Ja wolę Allegro, gdyż ma więcej klientów jednak, ja mam sporo komentarzy i jakoś to się przekłada na zaufanie, aha i konto mam z 10-15 lat, to też ma znaczenie dla niektórych

    1. kup teraz. Już podliczyłem na czysty zysk po prowizji. Podatku nie płacę, gdyż miałem ją dłużej niż 6 miesięcy. Lubię błyskotki, poza tym uważam, że złoto powinno dać zarobić, dlatego trzymanie go w domu w niewielkich ilościach na handel może być całkiem dobrym pomysłem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *